Zakopiański Plener Ślubny

Był piękny sierpniowy poranek, gdy wybraliśmy się na sesję plenerową w góry. Towarzyszyła nam bardzo sympatyczna para młoda Ewelina i Michał. W trasę na Halę Gąsiennicową i Czarny Staw wyruszyliśmy o 4.00 rano, tak by zastać wschód słońca na szlaku. W fotografii ślubnej bardzo dużą rolę odgrywa światło – najlepsze jest o wschodzie i zachodzie słońca. O wschodzie słońca światło jest miękkie i mi jako fotografowi najlepiej wykonuje się wtedy zdjęcia ślubne.

Fotograf ślubny musi być gotowy do wykonania zdjęcia ślubnego w każdej chwili, w zależności od zmieniającej się aury. Nam pogoda sprzyjała na całej trasie. Słońce pięknie operowało na szczytach gór, co widać na zdjęciu.

Hala Gąsienicowa przywitała nas różowym kobiercem Wierzbówki Kiprzycy. Zdjęcia na jej tle bardzo przypadły nam do gustu.

Dalej na trasie pleneru – Czarny Staw – finał naszej wspinaczki, pięknie otoczony wysokimi szczytami Tatr. Rześkie, górskie powietrze szczypało w policzki, byliśmy już na dużej wysokości. Skaliste zbocza, prawie czarna woda odbijała szczyty górskie – piękne tło do zdjęcia pleneru ślubnego.

Oprócz turystów zainteresowały się nami dzikie kaczki 🙂

Zapraszam do oglądania całości